Strona główna Blog Strona 1047

Moje głupie pomysły” Bernardo Zannoni

0

„Opowieść Zannoniego przypomina bajki Ezopa, w których ludzkie przywary i problemy prezentowały zwierzęta. Ale nie o morał tu chodzi ani o przestrogę, ile o pokazanie życia w całej jego złożoności. Wspaniały debiut!” – Katarzyna Kazimierowska, magazyn Empik Pasje„Opowieść Zannoniego przypomina bajki Ezopa, w których ludzkie przywary i problemy prezentowały zwierzęta. Ale nie o morał tu chodzi ani o przestrogę, ile o pokazanie życia w całej jego złożoności. Wspaniały debiut!” – Katarzyna Kazimierowska, magazyn Empik Pasje

Ojciec umarł, bo był złodziejem. Zakradał się trzykrotnie na Pole Zò, żeby rabować, za czwartym razem człowiek go schwytał. Strzelił mu w brzuch, wyrwał kurę z pyska i przywiązał go do palika w ogrodzeniu, ku przestrodze. Ojciec zostawił swoją towarzyszkę, z sześciorgiem młodych na głowie, w środku śnieżnej zimy.

Tej burzliwej nocy patrzyliśmy wszyscy z wielkiego łóżka, jak matka rozpacza w poświacie lampy pod niskim sufitem naszej nory.

— Przeklęty Davis, przeklęty! — łkała. — Co ja teraz zrobię? Głupia kuna!

Patrzyliśmy na nią bez słowa, tuląc się do siebie z zimna. Po prawej miałem Leroya, mojego brata, po lewej Giosuégo, którego nigdy nie poznałem. Musiał umrzeć wkrótce po urodzeniu, być może pod ciężarem ciała naszej matki, kiedy położyła się, by odpocząć.

— A to drań, a to drań! — lamentowała. — I kto teraz zadba o te niczyje dzieci?

W pierwszych dniach życie było pełne wspaniałych wrażeń. Oddychało się cicho pod kołdrą, wślizgując się do krainy żywiołowych snów. Oczekując w ukryciu oczekując na wyjście w świat, było się zarazem kruchym i silnym.

— Kto o nie zadba? Kto o nie zadba? — powtarzała matka.

Podchodziła do łóżka i kładła się, podsuwając nam brzuch. Kiedy tylko zaczynałem czuć jej bliskość, przysysałem się ze wszystkich sił. Moje rodzeństwo od razu rozpoczynało bójkę. Leroy był największy, napierał ze stanowczością, siostrzyczki, Cara i Louise, grały w jednej drużynie. Najmniejszy, Otis, często musiał obchodzić się smakiem.

— Kto o nie zadba? Kto o nie zadba? — nie przestawała pytać.

Czasem czułem, jak wzdryga się z bólu, kiedy któreś z młodych zbyt mocno ją ugryzło. Giosuè sterczał nieruchomo spod jej futra.


Powieść, którą docenią wielbiciele Alberta Camusa, George’a Orwella, Małego księcia Antoine’a Exupéry’ego, Oskara i pani Róży Erica-Emmanuela Schmitta.

„Książka nieprzyzwoicie utalentowanego młodego autora przygląda się naszym najskrytszym nadziejom i lękom poprzez życie dzikich stworzeń. Zannoni stworzył świat, w którym błogość i tragedię oddziela cienka linia, a jedno podąża za drugim tak nieuchronnie jak jesień za latem”. Brazos Bookstore

„Nie chciałam czytać tej powieści. Gadające zwierzęta? I o co chodzi z tą kuną? Jednak ku mojemu zdziwieniu wartka akcja i przenikliwa wrażliwość narratora Archy’ego wciągnęły mnie błyskawicznie. Opowieść o jego życiu jest jak ludzkie życie: pełna trudności, zmian, przygód i tragicznych przeciwności losu”. Lynne Sharon Schwartz, amerykańska pisarka

„Książka dla szukających wytchnienia od lęku przed nieznanym. Odkrywanie śmierci wiąże się z ogromnym bólem, czy istnieje jednak bardziej ludzkie doznanie?” „Magma Magazine”


Nocą zostawiała nas i szła szukać pożywienia, za dnia spała przez kilka godzin. Czasem, kiedy znalazła jakąś cenną zdobycz, wychodziła z nory, gdy słońce stało wysoko, i wymieniała się z lichwiarzem Solomonem. Była chuda, a brzuch zwisał jej do ziemi. Gdy tak ciągnęła go w śniegu, zapewne bardzo cierpiała z zimna.

— Cicho, dzieci — upominała nas, jeśli ją zbudziliśmy. Upominała nas nawet wtedy, gdy nie spała: — Cicho, cicho.

Zaczynaliśmy mówić. I się ruszać. Pewnego ranka Leroy spadł z łóżka i zaczął chodzić w kółko, nie umiejąc wspiąć się z powrotem. Byłby umarł z zimna, gdyby matka w porę nie wróciła. Pamiętam, że zanim odłożyła go na górę, przez chwilę się zawahała, co było dla mnie niezrozumiałe. Gdyby któreś z nas znalazło się na jego miejscu, pewnie by je zostawiła. Leroy był największy i najsilniejszy.

Śnieg padał bardzo często, nawet przez kilka dni z rzędu. Pewnego razu całkiem odciął wejście do nory, mama całymi godzinami próbowała się przekopać na zewnątrz.

— Cicho, cicho! — krzyczała, kiedy ktoś biadolił z głodu.

Czasem widywałem, jak siada w kuchni i patrzy w pustkę. Gładziła wtedy wąsy i wzdychała bez słowa, jakby z kimś rozmawiała. Kiedy tak robiła, zwykłem się jej przyglądać. Czułem, że nie jest z nią dobrze, że coś się w niej rozpada, i to budziło strach.

Zanim się spostrzegłem, oczy mi się zamykały, a kiedy je otwierałem, jej już nie było.

Źródło – materiał pochodzi od wydawcy.

Miejsce na reklamę

Cykl warsztatów artystycznych w Białobieli

0

Warsztaty ceramiczne odbyły się w Białobieli w gminie Lelis. Inicjatywa kierowana była do mieszkańców miejscowości i została zorganizowana w ramach projektu dofinansowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Wielopokoleniowe spotkanie było okazją do rozwijania twórczej pasji oraz pogłębiania więzi sąsiedzkich.

Dla twórczych mieszkańców przygotowano również zajęcia z decoupage. Odbędą się 29 września.

Stowarzyszenie Sami Swoi z Białobieli to młoda organizacja, która działa zaledwie parę miesięcy, a już zorganizowała m.in. piknik integracyjny, warsztaty, prezentowała się na festynach i dożynkach w powiecie i Ostrołęce.

Fot. Stowarzyszenie Sami Swoi z Białobieli

Miejsce na reklamę

Premiera piosenki Moje Mazowsze

0

Wyjątkowa konferencja odbędzie się dzisiaj. Zostanie zaprezentowana piosenka „Moje Mazowsze” skomponowana przez Piotra Rubika do słów Jacka Cygana. Utwór powstał z okazji 25-lecia Samorządu Województwa Mazowieckiego. Wykonają go na żywo soliści wraz z chórem zespołu Mazowsze. Odbędzie się również premiera teledysku do tej piosenki oraz ogłoszony zostanie konkurs dla mieszkańców województwa mazowieckiego.

W konferencji udział wezmą: przewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego – Ludwik Rakowski, marszałek Województwa Mazowieckiego – Adam Struzik, wicemarszałek Województwa Mazowieckiego – Wiesław Raboszuk, autor tekstu do utworu „Moje Mazowsze” – Jacek Cygan, autor muzyki do utworu „Moje Mazowsze” – Piotr Rubik.

Podczas spotkania odbędzie się m. in. podsumowanie 25-lecia Samorządu Województwa Mazowieckiego.

Miejsce na reklamę

Niełatwo mnie zabić. Opowieść o Joannie Chmielewskiej

0

„Pisany ci blondyn i mnóstwo pomyłek. Wszystko będzie nie tak. Będziesz mieć zawód inny niż ze szkoły, ale da ci sławę. Żyć będziesz krótko, ale przygód będziesz mieć a mieć”. Wszystko, co wróżbiarka przepowiedziała Joannie Chmielewskiej, się sprawdziło.

Niemal każdy dzień życia Chmielewskiej był gotowym pomysłem na powieść. Zwariowany Lesio usiłujący zabić kadrową, mężczyzna o tajemniczym głosie dzwoniący do Joanny codziennie o tej samej godzinie i kolejni znajomi znikający bez śladu… Wszyscy byli podejrzani.
Świat wokół Joanny Chmielewskiej to prawie popełnione zbrodnie, nieoczekiwane zaginięcia, kuszące zdrady i wysocy blondyni o oczach diabła. Ale to także wielkie miłości i prawdziwe przyjaźnie na śmierć i życie. A wszystko w absurdalnych realiach komunistycznej Polski, kiedy zdobycie kawy graniczyło z cudem, a praca w biurze architektonicznym była prawdziwą szkołą uników i kombinatorstwa.

W jednym tylko wróżbiarka się pomyliła. Taką kobietę jak Chmielewska niełatwo jest zabić.

„Niełatwo mnie zabić. Opowieść o Joannie Chmielewskiej” – książka Katarzyny Drogi

FRAGMENT POWIEŚCI:

„Janka roześmiała się z podziwem.
– Chciałabym być taka jak ty – rzekła.
– Sama bym chciała! Jak każda kobieta – odrzekła Joanna, świeżo upieczona pisarka. – No i żadna nie jest… i ja taka nie jestem, ale moja bohaterka już tak. O takich kobietach będę pisać. Nierozsądnych, nielogicznych i odważnych!
– A o mężczyznach?
– Też. Tajemniczych, przestępcach i zwykłych przeciętniakach. Już mi się kroi następna powieść, właśnie z mężczyzną w roli głównej.
– I z bursztynem? – Janka znała wszystkie pasje przyjaciółki.
– Nie, jeszcze nie. Aferę bursztynową zamierzam najpierw dobrze zgłębić nad morzem. Teraz nie mogę się oderwać od biurowej rzeczywistości. Żebyś ty wiedziała, Janko, co się dzieje w takim zwykłym warszawskim biurze projektów jak BLOK… Kochana, mamy plany realizacji, mamy nasz zespół, czyli architektoniczny, dodatkowo jest konstruktorski, instalacji sanitarnych… Pracę zaczynamy teraz o ósmej, gdyby nie to, nie wróciłabym tam. Ale personalna, prawdziwa hiena, sprawdza naszą punktualność tak dokładnie, że kiedyś ktoś ją za to zabije. Za to mamy dobre wyposażenie. Nowe rajzbrety, rolki i przykładnice. Akurat robimy projekt obiektu turystyczno-rekreacyjnego na Mazurach, a ja dzielę rajzbret z takim Lesiem..
– Oho – Janka nastawiła uszu. – Materiał na gacha?
– W żadnym wypadku! – krzyknęła Janka. – To malkontent, współczesny romantyk, wiecznie zaspany i wiecznie spóźniony. On się kocha w Ewie. Za to nienawidzi personalnej, bo ta zaznacza go codziennie w księdze spóźnień. Wiem! To on ją będzie próbował zabić! Zakupi jej ulubione lody Calypso i nafaszeruje jakąś trucizną. Jak myślisz, na szczury?
– Na szczury jest wstrętna w smaku – odpowiedziała automatycznie Janka, która pogubiła się, czy mowa o świecie rzeczywistym, czy książkowym. – A co z jego romansem?
– Nic z tego, Ewa romansuje z kierownikiem. Ale masz racje, Lesio mógłby walczyć, podejrzeć ich albo co. On ma talent malarski, zabierze się do portretu Ewy.
– Portret Ewy? Żeby się nie obraziła, bo Ewa musi być goła. Mówię ci to jako historyk, sztuka wchodzi w zakres moich kompetencji
– Bez obaw – roześmiała się Irena. – Lesio maluje w stylu nowoczesnym, wątpię, by można było rozpoznać, czy jest ubrana, czy nie…”

Źródło: materiał pochodzi od wydawcy

Miejsce na reklamę

Urban. Biografia Doroty Karaś i Marka Sterlingowa ukaże się 27 września nakładem wydawnictwa Zna

0

Czerwona kanalia, Goebbels stanu wojennego, morderca.

Mistrz felietonu, dżentelmen, ikona.

O jego śmierci napisał „New York Times”, a na pogrzebie obok zagorzałych przeciwników pojawili się między innymi Aleksander Kwaśniewski, Marian Turski, Adam Michnik, Olga Lipińska i Monika Jaruzelska. Umarła czarna legenda PRL-u. Człowiek kontrowersja. Jerzy Urban.

Od objętego zakazem druku bezkompromisowego dziennikarza „Polityki” przez bezpartyjnego rzecznika brutalnego rządu, prezesa telewizji, redaktora naczelnego szargającego wszystkie świętości tygodnika „Nie” po milionera i „śmiesznego dziadka z uszami” z internetowych memów – to jedna z najbardziej wyboistych i spektakularnych karier w historii.

Setki godzin rozmów, tysiące stron archiwaliów w Polsce, Izraelu i USA, niepublikowane wspomnienia – Dorota Karaś i Marek Sterlingow kilka lat pracowali nad opowieścią o Jerzym Urbanie. Byli ostatnimi dziennikarzami, z którymi rozmawiał. Stworzyli wielowymiarowy portret najmroczniejszej postaci powojennej Polski i pokazali polityczne gry w szeregach oficjeli PRL aż po narodziny III RP, jej układy i podejrzane interesy.

Urban zdumiewa swoim rozmachem, dbałością o historyczny detal i nieustępliwością w poszukiwaniu prawdy. Bez znajomości tej biografii trudno zrozumieć współczesną Polskę.

Dorota Karaś i Marek Sterlingow – reporterzy z Gdańska wywodzący się z „Gazety Wyborczej”. Dorota pisze dla trójmiejskiej redakcji do dziś, najchętniej na tematy związane z przeszłością miasta. Jest także autorką sztuki teatralnej „Przebitka”, książki „Szafa, czajnik, obwodnica. Rozmowy z obcokrajowcami” i biografii „Cybulski. Podwójne salto”.

Marek był korespondentem wojennym w Afganistanie, w cyklu reportaży przedstawił m.in. prawdziwy przebieg tragedii w Nangar Chel. Jako pierwszy opisał także sprawę Iwony Wieczorek i ujawnił najbardziej prawdopodobną przyczynę jej zaginięcia. Po odejściu z „Gazety Wyborczej” do 2016 roku pracował w Radiu Gdańsk.

Ich pierwsza wspólna książka – biografia „Walentynowicz. Anna szuka raju” – otrzymała nagrodę czytelników w konkursie Grand Press na Reporterską Książkę Roku oraz Splendor Gedanensis.

Lubią pisać razem; uważają, że pozwala im to spojrzeć na bohatera z różnych perspektyw i rozstrzygnąć, co jest najbardziej istotne dla jego celnego przedstawienia. Biografia Urbana to dla nich historia wzlotów i upadków dziennikarstwa. Książkę adresują zwłaszcza do koleżanek i kolegów ze wszystkich redakcji.

W dziennikarstwie pociąga ich tania romantyka tego zawodu.

Urban. Biografia Doroty Karaś i Marka Sterlingowa ukaże się 27 września nakładem wydawnictwa Zna

Źródło – materiał pochodzi od wydawcy

Miejsce na reklamę

Mój Rzym. Spacerem po niezwykłych zakątkach Wiecznego Miasta

0

Książka Magdaleny Wolińskiej-Riedi „Mój Rzym. Spacerem po niezwykłych zakątkach Wiecznego Miasta”

Takiej książki o Rzymie jeszcze nie było. Osobisty przewodnik

Magdalena Wolińska-Riedi, autorka watykańskiej trylogii z bestsellerową Kobietą w Watykanie, która od dwudziestu lat mieszka w samym sercu Wiecznego Miasta, tym razem zabiera nas na niezwykły spacer po swoim Rzymie.

Odwiedzimy z nią miejsca, do których zaglądają głównie miejscowi: bar, w którym aromat mocnego espresso wczesnym rankiem budzi mieszkańców via Giulia, i cukiernię Roberto i Cinzi przy via della Croce słynącą z wybornego tiramisu. Poznamy Mariellę organizującą pokazy mody na Schodach Hiszpańskich i Rino, nazywanego Królem Paparazzich, który jako pierwszy fotograf w latach 50. zaczął robić zdjęcia przyjeżdzającym do Rzymu gwiazdom Hollywood, dając początek całej profesji. Zajrzymy do niezwykłego szpitala dla lalek przy via di Ripetta i do antykwariatu rodem ze świata baśni nieopodal Piazza Farnese, poczujemy niepowtarzany zapach pizzy na Campo de’ Fiori i odpoczniemy ukojeni szumem zjawiskowej Fontanny Żółwi. Dowiemy się, co potężny ród Barberinich ma wspólnego z pszczołami i dlaczego niektóre pracownie rzemieślnicze działające od setek lat dziś walczą o przeżycie.

Rzym Magdaleny Wolińskiej-Riedi jest niezwykły, niesztampowy i nieoczywisty. Dajcie się zaprowadzić w miejsca, o których nie przeczytacie w żadnym przewodniku!

„”Mój Rzym. Spacerem po niezwykłych zakątkach Wiecznego Miasta”” to osobiste spojrzenie na stolicę Włoch z perspektywy Magdaleny Wolińskiej-Riedi, doświadczonej autorki, która od dwóch dekad ma przyjemność żyć i tworzyć w samym sercu historycznego Rzymu. To wyjątkowy przewodnik, który odkrywa przed nami ukryte tajemnice i nieznane dotąd oblicza miasta.

W książce towarzyszymy Wolińskiej-Riedi na codziennych spacery, które zaczynają się od porannego espresso w znanym tylko miejscowym barze przy via Giulia, prowadzą przez słynną cukiernię Roberto i Cinzi znanej z doskonałego tiramisu, aż po opuszczone zakątki, gdzie czas zdaje się stać w miejscu. Autorka przedstawia nam Marielle, która organizuje pokazy mody na Schodach Hiszpańskich, i Rino, uważanego za Króla Paparazzich, który wprowadził nową jakość do fotografii gwiazd filmowych przyjeżdżających do Rzymu w latach 50-tych.

Jednak „”Mój Rzym”” to nie tylko opowieść o miejsca, to również zanurzenie się w tajemniczych historiach, które skrywają karty historii Wiecznego Miasta. Dowiadujemy się więcej o potężnym rodzie Barberinich i ich związku z pszczołami, odkrywamy tajemnice antykwariatu rodem ze świata baśni oraz niezwykłego szpitala dla lalek. Autorka zwraca również uwagę na problemy współczesnego Rzymu, takie jak walka o przetrwanie wielowiekowych pracowni rzemieślniczych.

„”Mój Rzym”” to wyjątkowe i pełne pasji spojrzenie na miasto, które zwykle ukazuje nam tylko swoją najbardziej znaną twarz. Wolińska-Riedi otwiera przed nami drzwi do tajemniczych zakątków, które nie znajdują się w żadnym przewodniku. To niepowtarzalna podróż, którą warto odbyć razem z autorką, aby odkryć prawdziwy, autentyczny Rzym.

Źródło – opis pochodzi od wydawcy.

Miejsce na reklamę

Znamy zwycięzców konkursu 'Renowacja Roku Zabytków Mazowsza”!

0

Samorząd Mazowsza przyznał nagrody za najlepszą renowację roku. Właściciele mazowieckich zabytków rywalizowali w dwóch kategoriach – rejestr zabytków i gminna ewidencja zabytków. Spośród 18 zgłoszonych podmiotów jury wybrało zwycięzców, dzięki którym mazowieckie perełki architektoniczne odzyskały swój dawny blask.

Według danych Narodowego Instytutu Dziedzictwa w naszym województwie w rejestrze zabytków nieruchomych znajduje się ponad 8 tys. obiektów. Utrzymanie ich w dobrym stanie jest pracochłonne i kosztowne. Dlatego samorząd województwa nie tylko dofinansowuje ich remont, lecz także nagradza właścicieli zabytków za najlepsze renowacje.

Mówi marszałek Adam Struzik.

Jury, w którego skład weszli: prof. Małgorzata Rozbicka z Politechniki Warszawskiej (przewodnicząca), prof. Małgorzata Omilanowska-Kiljańczyk (wiceprzewodnicząca), prof. Jacek Martusewicz z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Rafał Rokiciński ze Stowarzyszenia Architektów Polskich, Jacek Rulewicz ze Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków i Dorota Gołębiewska reprezentująca Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, wybrało laureatów w dwóch kategoriach – rejestr zabytków i gminna ewidencja zabytków.

Największe uznanie jurorów i nagrodę w wysokości 15 tys. zł zdobyła Gmina Nadarzyn za prace konserwatorsko-renowacyjne oficyny zachodniej w zespole pałacowo-parkowym w Młochowie. Jury doceniło sposób przeprowadzenia renowacji, która na każdym etapie była zgodna ze sztuką konserwatorską i architektoniczną. Drugie miejsce i nagrodę w wysokości 12 tys. zł przyznano Gminie Stary Lubotyń za renowację drewnianej kaplicy cmentarnej z XIX wieku w Starym Lubotyniu. Jurorzy wzięli pod uwagę kompleksowość działań konserwatorskich przeprowadzonych z wykorzystaniem tradycyjnych technik i materiałów. Trzecie miejsce (10 tys. zł) zajął Nowy Dwór Mazowiecki, który został doceniony za renowację klubu oficerskiego w Twierdzy Modlin. Jury przy wyborze uwzględniło kompleksowość przeprowadzonych działań, dzięki którym zabytek zachował swoją integralność.
Wyróżnienia

Oprócz nagród głównych jury przyznało trzy wyróżnienia i nagrody w wysokości po 5 tys. zł. Wśród wyróżnionych znalazło się Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu za prace renowacyjne zespołu budynków Muzeum Małego Miasta w Bieżuniu. Jury doceniło skalę działań, dzięki którym utrwalono architektoniczny krajobraz kulturowy Bieżunia mający duże znaczenie dla życia i tożsamości miejscowej społeczności. Wyróżnienie otrzymało też Miasto Marki za renowację kamienicy przy al. Marszałka Józefa Piłsudskiego 82 w Markach. Jury doceniło jakość przeprowadzonych prac konserwatorskich. Kolejnym wyróżnionym jest firma Carolina Car Company, która zdobyła uznanie jurorów za modernizację dawnego uzdrowiska Abrama Gurewicza w Otwocku. Komisja konkursowa wzięła pod uwagę poziom trudności prac konserwatorskich przy adaptacji obiektu do nowych funkcji.
Kategoria gminna ewidencja zabytków

W tym roku wprowadzono nową kategorię dla właścicieli obiektów, które figurują w gminnych ewidencjach zabytków. Jurorzy przyznali I miejsce i nagrodę w wysokości 15 tys. zł Miastu Żyrardów za remont i renowację kamienicy przy ul. Fryderyka Chopina 17 w Żyrardowie. Jury doceniło przeprowadzenie prac konserwatorskich zgodnie ze sztuką oraz kunszt, jakość i kompleksowość działań konserwatorskich, dzięki którym możliwe jest zachowanie ciągłości jego użytkowania.

Konkurs został objęty honorowym patronatem Marszałka Województwa Mazowieckiego oraz patronatem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Politechniki Warszawskiej, Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP, Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków oraz Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

Miejsce na reklamę

Młodzieżowe rady z subregionu ostrołęckiego z kolejnym wsparciem sejmiku Mazowsza!

0

Radni Mazowsza zdecydowali o wsparciu kolejnych inicjatyw w ramach programu 'Mazowsze dla młodzieży”. Pomoc finansową z budżetu Mazowsza otrzyma 14 kolejnych inicjatyw młodzieżowych rad. Wśród nich znalazły się też trzy młodzieżowe rady z subregionu ostrołęckiego z gmin Wyszków, Karniewo i Czerwin.

Program cieszył się dużym zainteresowaniem, dlatego przeprowadzono nabór uzupełniający. Wybrano 14 dodatkowych projektów na łączną kwotę ponad 280 tys. zł. Finalnie w tegorocznej edycji wyłoniono 57 inicjatyw na ponad 1,1 mln zł. Jak podkreśla członkini zarządu Elżbieta Lanc ten program jest ogromną szansą dla młodych ludzi.

Młodzieżowe rady zdobyte środki przeznaczą m.in. na organizację debaty, szkolenia czy działania promocyjne.

Miejsce na reklamę

O sytuacji Polski w kontekście wojny na Ukrainie – spotkanie z Markiem Budziszem

0

Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce zaprasza na wykład Marka Budzisza – historyka i eksperta ds. Rosji oraz obszarów postsowieckich w Fundacji Instytut Wolności. Tematem będzie 'Geostrategiczne położenie Polski w kontekście wojny na Ukrainie’.

Wykład odbędzie się 26 września w sali kinowej. Początek o godz. 18.00. Wstęp wolny.

Ekspert opowie m.in. o relacjach Polski z Ukrainą, Białorusią, Rosją i państwami Morza Bałtyckiego.

Marek Budzisz to publicysta, historyk i działacz opozycji antykomunistycznej. Jest również autorem publikacji m.in. 'Wszystko jest wojną. Rosyjska kultura strategiczna, 'Samotność strategiczna Polski’.

Wykład będzie połączony z pytaniami od publiczności oraz promocją wydawnictw autorstwa gościa.

Miejsce na reklamę

Kierowca miał prawie 4 promile alkoholu

0

Pięciu pijanych kierowców zatrzymali minionej doby funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce. Jeden miał prawie 4 promile.

Niechlubny rekordzista w Płoszycach doprowadził do zdarzenia drogowego. Vw, którym kierował 48-latek zatrzymał się na dachu, a on sam trafił do szpitala.

Policja zaznacza, że działania skierowane na zatrzymywanie nieodpowiedzialnych kierowców są prowadzone przez całą dobę. Przypomina, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu jest przestępstwem zagrożonym karą do 2 lat pozbawienia wolności.

Miejsce na reklamę