Eric Lichtblau Sąsiedzi naziści

REKLAMA

Wydawnictwo Literackie – Reporter „New York Timesa” ujawnia: USA chroniły po wojnie tysiące nazistów

REKLAMA

Jest rok 1945. Ostatnie tygodnie władzy Hitlera, III Rzesza leży u stóp wolnego świata, a naziści winni niewysłowionych zbrodni wkrótce staną przed sądem. Ich czas minął.
Tymczasem, gdy tysiące ludzi wciąż jeszcze cierpi pod nazistowskim jarzmem, przy kominku w eleganckim apartamencie w Szwajcarii zasiadają ze szklaneczkami szkockiej whisky w dłoniach generał Waffen-SS Karl Wolff i Allen Dulles, przyszły szef CIA…

Soobzokov – „führer północnego Kaukazu”; Strughold – ojciec medycyny kosmicznej, a wcześniej doktor-śmierć w Dachau; rakietowy geniusz von Braun odpowiedzialny za skonstruowanie pocisków V2; architekt Holocaustu Otto von Bolschwing, wreszcie Hermine Braunsteiner, brutalna strażniczka z Majdanka przedzierzgnięta w łagodną gospodynię domową z Queens  — to zaledwie kilka przykładów. Tuż po wojnie Stany Zjednoczone zwerbowały tysiące nazistów, wśród których byli zarówno uczeni (później współtwórcy amerykańskiego programu kosmicznego), jak i całe zastępy szpiegów pracujących po obu stronach Atlantyku. Podczas zimnej wojny amerykański wywiad korzystał z usług wojennych zbrodniarzy i chronił ich, ukrywając przed światem ich makabryczną przeszłość.

Książka Erica Lichtblaua — laureata Nagrody Pulitzera — jest przełamującą milczenie i porywającą opowieścią o głęboko skrywanych kartach w historii Stanów Zjednoczonych. Kaci Hitlera prowadzący życie szanowanych obywateli w starciu z garstką prawników i dziennikarzy, którzy dzięki wieloletniej determinacji, nękani i inwigilowani przez FBI, przeważyli w walce o prawdę, doprowadzając przed oblicze sądu wielu najgorszych zbrodniarzy, także tych winnych śmierci tysięcy Polaków.

Niesamowite połączenie dramatu prawniczego i powieści szpiegowskiej. A wszystko wydarzyło się naprawdę.

Czytaj więcej

0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted

Serwis radiooko.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez internautów, gdyż należą one do osób, które je zamieściły.

REKLAMA

Ostatnie wiadomości

SPORT