Kierowca busa swoim zachowaniem omal nie doprowadził do tragedii. Zlekceważył podwójną linię ciągłą i wyprzedzał na zakręcie. Zmusił tym kierowcę jadącego z naprzeciwka do gwałtownego hamowania i zjechania na pobocze. Tylko jego szybka reakcja zapobiegła czołowemu zderzeniu.
Pomimo licznych apeli o rozwagę i przestrzeganie przepisów wciąż nie brakuje kierowców podejmujących skrajnie ryzykowne decyzje, które w ułamku sekundy mogą doprowadzić do tragedii.
Na drodze krajowej nr 53 w rejonie miejscowości Wach policjanci z ostrołęckiego Wydziału Ruchu Drogowego, wchodzący w skład Mazowieckiej Grupy SPEED zauważyli kierowcę busa, który na zakręcie, lekceważąc podwójną linię ciągłą rozpoczął wyprzedzanie jadącego przed nim Jaguara.
W trakcie manewru zmusił kierującego pojazdem nadjeżdżającym z przeciwnego kierunku do gwałtownego hamowania i zjechania na pobocze. Samochodem podróżowały trzy osoby. Gdyby nie szybka reakcja kierowcy mogło dojść do czołowego zderzenia.
Policjanci natychmiast zatrzymali busa. Za kierownicą siedział 36-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Został ukarany mandatem karnym w wysokości 2000 zł, a na jego konto dopisano 10 punktów karnych.
Mundurowym tłumaczył, że zdenerwował go sposób jazdy kierowcy Jaguara i chciał mu coś udowodnić wyprzedzając jego pojazd.
fot. KMP Ostrołęka


