SPS Volley Ostrołęka bierze rewanż! Lider pokonany. Było blisko siatkarskiego „do zera”

REKLAMA

Hala im. Arkadiusza Gołasia w Ostrołęce widziała już różne mecze, ale to spotkanie kibice zapamiętają na długo. SPS Volley Ostrołęka pokonał Orlęta Raszyn i tym samym udanie zrewanżował się za przegraną na wyjeździe 2:3. Tym razem scenariusz był zupełnie inny. Więcej kontroli, więcej spokoju i zdecydowanie więcej powodów do uśmiechu.

Od pierwszej piłki ostrołęczanie wyglądali, jakby mieli jeden cel: „oddajemy dług i robimy to z odsetkami”. Volley narzucił swoje tempo, dobrze funkcjonowało przyjęcie, a ataki raz po raz lądowały w parkiecie po stronie Orląt. Przez dłuższy czas zanosiło się wręcz na szybkie i efektowne 3:0. Takie, po którym rywal grzecznie pyta o drogę do wyjścia. No i wtedy… siatkówka przypomniała, że lubi niespodzianki. Kontuzja atakującego SPS Volley nieco wybiła gospodarzy z rytmu. Zamiast spokojnego domykania meczu, pojawiło się więcej nerwów, drobne błędy i chwila niepewności. Orlęta Raszyn spróbowały jeszcze rozwinąć skrzydła, ale tym razem Ostrołęka była czujna. Żadnej powtórki z wyjazdowego dramatu nie mogło być. Ostatecznie Volley dowiózł zwycięstwo, pokazując charakter, szeroki skład i to, że nawet pod górkę potrafi grać swoje. Rewanż stał się faktem, kibice wyszli z hali w świetnych humorach, a jedyny niedosyt może dotyczyć tego, że „mogło być 3:0, gdyby nie ta kontuzja” choć, jak wiadomo, w siatkówce „gdyby” liczy się mniej niż punkty w tabeli.

REKLAMA

Jedno jest pewne: SPS Volley Ostrołęka wysłał liderowi Orlętom Raszyn i pozostałym drużynom jasny sygnał, w Ostrołęce rewanże smakują wyjątkowo dobrze.

MVP spotkania został Damian Kwiatkowski, środkowy SPS Volley Ostrołęka.

SPS Volley Ostrołęka – UKS Orlęta Raszyn 3:2 (25:23, 26:24, 20:25, 15:25, 15:13)

Czytaj więcej

0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted

Serwis radiooko.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez internautów, gdyż należą one do osób, które je zamieściły.

REKLAMA

Ostatnie wiadomości

SPORT

POLITYKA