Zakup sprzętu dla strażaków, budowa boisk i hal sportowych, remont świetlicy wiejskiej i strażnic czy wymiana lamp ulicznych na energooszczędne – to tylko niektóre spośród prawie 40 projektów, jakie będą realizowane w regionach płockim, ciechanowskim i ostrołęckim. Pomogą pieniądze z budżetu województwa.
Mówi marszałek Adam Struzik.
W ramach programu 'Mazowsze dla straży pożarnych” do jednostek OSP z powiatu ostrołęckiego trafi 50 tysięcy złotych. Pieniądze zostaną przeznaczone na remonty strażnic oraz doposażenie druhów w nowoczesny sprzęt ratowniczy.
Z kolei w ramach programu 'Mazowsze dla klimatu” powiat ostrołęcki otrzyma prawie 420 tysięcy złotych na realizację czterech inwestycji proekologicznych. Środki pozwolą na nasadzenia zieleni, modernizację infrastruktury oraz działania wspierające energooszczędność.
Najwyższa Izba Kontroli ujawniła poważne nieprawidłowości w działaniach zarządu spółki Elektrownia Ostrołęka, związanych z wycofaniem się z budowy bloku węglowego Ostrołęka C. Zamiast planowanej inwestycji energetycznej, spółka poniosła straty sięgające niemal miliarda złotych.
Mówi prezes NIK, Marian Banaś.
Kontrola pokazała także, że zarząd spółki wprowadził w błąd inwestorów, czyli firmy Enea i Energa (mające po 50 proc. udziałów w Elektrowni Ostrołęka), przekazując im niepełne, a także nieprawdziwe informacje na temat przebiegu rozliczenia i zakończenia inwestycji Ostrołęka C. Zarząd poinformował bowiem, że cały jej koszt zamknął się w kwocie 958 mln zł, tymczasem była to wyłącznie suma rozliczeń z generalnym wykonawcą, nieuwzględniająca np. kosztów umów zawartych z kancelariami prawnymi obsługującymi proces rozliczeń.
Inwestycja, która miała wzmocnić polski system elektroenergetyczny, zakończyła się rozbiórką i zmianą technologii – zamiast węgla w Ostrołęce ma powstać blok gazowy. Tymczasem kontrola obejmująca lata 2020–2024 wykazała, że w wyniku błędnych decyzji bezpowrotnie utracono ponad 1,3 miliarda złotych.
źródło https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/blok-weglowy-ostroleka-c.html
W powiecie ostrołęckim trwa intensywna rozbudowa drogi powiatowej nr 2559W na odcinku Zamość–Gostery–granica województwa mazowieckiego.
Obejmuje ponad 4,8 km drogi przebiegającej przez teren gminy Troszyn. Dzięki inwestycji znacząco poprawi się jakość infrastruktury drogowej oraz dostępność transportowa regionu. Projekt ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa ruchu, rozwój zrównoważonej mobilności i lepsze połączenie lokalnej sieci z europejską siecią TEN-T.
Całkowita wartość kontraktu wynosi ponad 27 milionów złotych, a projekt wspierany jest środkami z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach programu Fundusze Europejskie dla Mazowsza 2021–2027.
To kolejny krok w stronę nowoczesnej i bezpiecznej komunikacji w powiecie ostrołęckim.
Do 29 sierpnia młodzi ludzie mogą aplikować na płatne staże w Komisji Europejskiej oraz podległych jej agencjach i instytucjach.
Komisja oferuje dwa typy staży: administracyjny i tłumaczeniowy.
Na etapie selekcji punktowane są następujące kryteria: dyplom potwierdzający co najmniej trzy lata nauki uniwersyteckiej; bardzo dobra znajomość angielskiego, francuskiego lub niemieckiego (poziom C1/C2); znajomość innego oficjalnego języka UE na poziomie B2; odpowiednie doświadczenie zawodowe (min. 15 dni); doświadczenie międzynarodowe (praca, studia, wolontariat, itp.); motywacja; rzadkie dziedziny studiów.
O odbycie praktyki lub stażu nie mogą się ubiegać osoby, które pracowały lub odbyły praktykę lub staż (trwające dłużej niż 42 dni/6 tygodni) w jakiejkolwiek unijnej instytucji (agencji, itp.).
Czas trwania: 5 miesięcy Terminy rozpoczęcia:
1 marca (okres aplikacyjny rozpoczyna się a przełomie lipca i sierpnia poprzedniego roku);
1 października (okres aplikacyjny rozpoczyna się w lutym).
Stażyści otrzymują miesięcznie 1 493,36 euro. Komisja zwraca też koszty podróży i ubezpieczenia. Mieszkanie trzeba znaleźć i opłacić we własnym zakresie.
Zostanie rozbudowany boczny zbiornik retencyjny w Chorzelach, który pełni funkcje przeciwpowodziową i przeciwsuszową. Inwestycja otrzymała unijne wsparcie – 15 mln zł.
Po rozbudowie zbiornik będzie mieć powierzchnię ponad 112 tysięcy metrów kwadratowych i pojemność ok. 321 tysięcy metrów sześciennych. Prace obejmą także zagospodarowanie terenu wokół zbiornika, nasadzenia zieleni, formowanie wysp zwiększających bioróżnorodność i wzmocnienie skarp.
Po raz kolejny pieniądze z Unii umożliwią realizację ważnych i potrzebnych inwestycji na Mazowszu.
Mówił marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.
W niedzielę 17 sierpnia mieszkańcy gminy Rzekuń oraz goście z regionu zgromadzili się, by uczcić pamięć marynarzy i ułanów poległych na ziemi rzekuńskiej w 1920 roku. Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego, odprawioną w intencji bohaterów wojny polsko-bolszewickiej.
Mówi wójt gminy Rzekuń, Bartosz Podolak.
Po liturgii uczestnicy przemaszerowali na miejsce dalszych obchodów, gdzie odbył się apel poległych oraz ceremonia składania wieńców na żołnierskich mogiłach. W wydarzeniu wzięły udział poczty sztandarowe, formacje mundurowe oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy, nadając uroczystości wyjątkowo podniosły i patriotyczny charakter. W uroczystości uczestniczył starosta ostrołęcki Piotr Liżewski.
Obchody w Rzekuniu wpisały się w szerszy kontekst rocznicy Bitwy Warszawskiej, przypominając, że historia tej wojny to także lokalne miejsca pamięci, gdzie toczyły się dramatyczne walki o wolność Polski.
„Co słychać na Mazowszu?” – program przedstawiający przegląd najważniejszych wydarzeń z Mazowsza. Inwestycje, zdrowie, edukacja, ekologia, sport, imprezy i projekty kulturalne. „Co słychać na Mazowszu?” to sprawdzone źródło aktualnych informacji z Twojego województwa. Bądź na bieżąco – rzuć „Okiem” na Mazowsze.
Stowarzyszenie Kto Jest Kto rozpoczyna realizację projektu 'Ostrołęka w Kadrze – Śladami Adama Chętnika”, który ma na celu przybliżenie lokalnej historii, dziedzictwa kulturowego Kurpiowszczyzny i postaci wybitnego regionalisty – Adama Chętnika.
W ramach inicjatywy powstaje 10 autorskich audycji radiowych.
Audycje będą poświęcone różnym aspektom życia Adama Chętnika, historii Ostrołęki, czy kulturze Kurpiów. Celem projektu jest zachęcenie mieszkańców do opowiadania o swoim mieście oraz wzbudzenie lokalnej dumy z unikalnego dziedzictwa kulturowego regionu.
Zadanie publiczne współfinansowane ze środków samorządu miasta Ostrołęki.
Jacek Chętnik, wnuk Adama Chętnika Redaktor: Panie Jacku, czy w rodzinnych opowieściach Adama Chetnik jawi się bardziej jako badacz i dokumentalista, czy raczej jako człowiek z dużym poczuciem humoru i dystansem do świata?
Ta długa część pytania w ogóle mi nie pasuje do konwencji osobowości Adama Chętnika. Przede wszystkim na pewno był naukowcem, badaczem, bardzo poważnym, bardzo poważnie podchodzącym do życia. Niemającym chyba takiego dystansu, jak może w inwencji tego pytania jest, był zawsze bardzo głębokim realistą. Życie go dotykało też bezpośrednio w wielu sprawach. Więc przede wszystkim należy skonstatowań. Bardzo realny uczony, badacz, pisarz, działać, społeczny, narodowy, patriotyczny.
Redaktor: Chcielibyśmy go właśnie bliżej poznać, jakie miał codzienne rytuały lub przyzwyczajenia, które mogłyby nas zaskoczyć patrząc na niego tylko przez pryzmat jego pracy.
Jak studiuje wspomnienia dziadka, kalendarzyki, które prowadził przez całe lata zapisując codziennie co robił, to mam takie refleksje, że był tytanem i przykładem pracy i wykonywania obowiązków. Czyli są wpisy: piąta, szósta rano wstaje, słońca jeszcze nie ma, idę na piechotę w to czy w to stronę i symboliczne hasłowe wpisy, do końca dnia wróciłem, siadam do pracy, piszę to, co widziałem i tak dalej. Więc jeżeli mówimy o pewnych wzorcach, no to to jest pierwszy wzorzec. Z tego, co ja pamiętam, z bezpośrednich kontaktów i obserwacji dziadka, to w zasadzie bez przerwy siedział i pracował, to znaczy pisał, coś przeglądał, miał jakieś spotkania z wycieczkami, ze studentami, z naukowcami, różnymi gośćmi, ale cały czas w tym życiu to było działalność w charakterze pracy, to wszystko praca, praca i praca. Praca, która była jednocześnie obowiązkiem, a jednocześnie jakimś… nie używałem do tej pory tego słowa, zwariowanym hobby, bo nie miał czasu na odpoczynek, nie myślą o odpoczynku.
Redaktor: A czy w domu opowiadał historię o Kurpiach inaczej niż w swoich książkach? Bardziej od kuchni, może z żartem lub osobistą refleksją?
Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, bo przecież dziadek umarł jak miałem 16 lat, myśmy nie mieszkali razem. Natomiast z tych kontaktów i opowieści, bo parę razy z dziadkiem jeździłem szukać eksponatów, to historię opowiadał normalne, życiowe. Trudno powiedzieć, czy te, co w książkach, to znaczy w wykonaniu dziadka nie było konfabulacji żadnych. Wszystkie książki, opracowania, o charakterze etnograficznym, czy nawet beletrystyki były oparte o głęboką realność terenu, zachowań sytuacji, wiele śledzę, ale to nie z opowieści dziadka. Kształtuję sobie opinie o dawnych Kurpiach na podstawie historii dziadka. To jest może bardzo miarodajne, bo to są historyjki z życia wzięte, gdzie ktoś sprzedawał, gdzie się ktoś kłócił, na przykład jak sprawy sądowe między kurpiami wyglądały, jak współżyli z środowiskiem żydowskim, jak handlowali, jak gospodarzyli w jakich obyczajach brał udział, więc ja tu nie widzę zróżnicowania. Przekaz cały czas był odpowiedni, prosty, realny, jak mówię, żadnego dodatkowego ubarwienia.
Redaktor: A jak reagował na to, że wielu ludzi uważało go za autorytet w sprawach Kurpiowszczyzny? Czy czuł się bardziej naukowcem, czy kurpiem wśród Kurpiów?
Kurpiem wśród kurpiów czuł się zawsze i jedno, drugiego nie wyklucza. Miał prawo czuć się dużym autorytetem jako naukowiec i badacz Kurpiowszczyzny, tym bardziej, że swoją aktywność na rzecz Kurpiów zaczął w czasie, kiedy o Kurpiach mało kto w Polsce wiedział, Kurpie były zapomniane. Ale też dziadek sporządził olbrzymią bibliografię związaną z regionem kurpiowskim. Sam się uważał za autorytet i miał prawo się uważać, to bardzo ta szczegółowa bibliografia świadczy o tym, bo to z komentarzem robił, że doceniał autorytety i poprzednie dokonania naukowców, badaczy Kurpiów, już nie mówię o Glogerze, którego znał osobiście ale i wiele, wiele dziesiątków uczonych i badaczy z regionu, bardzo ich cenił. Natomiast trudno, żeby nie cenił siebie. Może za bardzo był skromny, ja tak powiem. Przecież dzisiaj, jak ja opracowuję dorobek swojego dziadka, Adama Chętnika, to jest około 250 prac zwartych, około 40 jeszcze nie wydanych. Prace z zakresu etnografii, geologii, ale specjalnie chcę wybić – bursztynu i jantarnictwa, gdzie stworzył właściwie naukę w tym zakresie w Polsce. Bardzo szeroka działalność w oparciu o region kurpiowski. Działalność narodowa i patriotyczna związana z polskością Warmii i Mazur, ale to też w oparciu o kultury, o znajomość kultury, bo stąd się wzięły te, według teorii dziadka, nierozerwalne związki Warmii i Mazur z regionem kurpiowskim i z całym ziemią Polską. Więc z uwagi na olbrzymi wkład badawczy, bo dziadek nie opracowywał na bazie innych książek, posiłkował się, ale z uwagi na olbrzymi bezpośredni wkład badawczy, tak zwana nowa metoda nauki etnografii – czyli sam byłem, sam widziałem, sam zapisałem, sam zanotowałem melodię, widziałam, jak wyrabiają sprzęt, jak gospodarze, jakie są obyczaje, zwyczaje. Bo żył na Kurpiach, więc w tym wszystkim uczestniczył. Więc to jest ten olbrzymi autorytet Adama Chętnika. Ten właściwy przekaz z regionu kurpiowskiego, który być może w wielu przestrzeniach w folkloru został zapomniany albo może nieco, niedokładnie przekazywany, tak? Więc absolutnie, ja to potwierdzam, że powinien czuć się jako wielki autorytet. Wiem, że bolały go niektóre sytuacje, można powiedzieć, krzywdy w środowisko naukowym, gdzie nie był doproszony czy tu czy tam, gdzie w sposób niewłaściwy, według dziadka, opisywano region kurpiowski, obyczaje, zwyczaje, bo spotkałem się z takimi uwagami w dorobku dziadka, w opracowaniach, czyli mówił to jako autorytet. Chciał wydawać opinię i miał do tego prawo.
Reaktor: A czy miał jakieś pasje lub zainteresowanie, o których rzadko się mówi, a które nie miały nic wspólnego z etnografią?
Właściwie wszystkie zainteresowania dziadka związane były z nauką. Czyli teraz jak rozumiemy pojęcie etnografii? Bo dziadek był historykiem, geologie, jantarnictwo, bursztyn. Jeżeli mówimy o etnografie, czyli bardziej skonkretyzowanym pojęciu, no to wtedy możemy to dzielić, aczkolwiek jeżeli mówię o dorobku dziadka, to przytaczane różne dziedziny między sobą się troszkę różniące, bo przecież był historykiem, tak?, ale znowu to jest związane z badaniami etnograficznymi, z dorobkiem ziem, więc ja bym tak nie ujmował, ja bym po prostu spuentował, oznaczył dziadka dość szerokim pojęciu. Badacz, bo jak badacz to wiadomo, badacz folkloru, to już daje określone ramy działania, a w tym się mieści taka nauka, taka i taka. Działacz narodowych, wolnościowy, bo przecież czy sprawa polskości w Warmii i Mazur. Czyli jeżeli bym dzielił życie dziadka, to bym nie szatkował działalności naukowej na poszczególne dziedziny tylko określił. Działalność naukowa, badawcza i drugi człon życia, działalność narodowa, patriotyczna, społeczna z tym związaną.
Dziękuję bardzo za opowieść o Adamie Chętniku, ale to nie koniec, drodzy słuchacze, rozmową z panem Jackiem Chętnikiem będziemy kontynuować w kolejnym programie. Zapraszam.
Ostrołęka rośnie w siłę – a razem z nią rosną inwestycje, plany i ambitne projekty. O tym, skąd do miasta płyną miliony złotych z dotacji, jakie inwestycje już zmieniają jego oblicze i co czeka mieszkańców w najbliższych latach, opowiedział w Radiu Oko prezydent Paweł Niewiadomski. W rozmowie z Martą Mierzejewską podsumował też swoje dotychczasowe działania i zdradził, co jeszcze ma w planach.
Gmina Rzekuń konsekwentnie stawia na rozwój infrastruktury sanitarnej. Jednym z kluczowych punktów tej strategii jest budowa kanalizacji w miejscowościach Borawe, Czarnowiec, Dzbenin i Tobolice. Dzięki skutecznym staraniom o środki zewnętrzne, wójt Bartosz Podolak pozyskał ponad 4 miliony złotych dofinansowania z Unii Europejskiej.
To inwestycja, która nie tylko poprawi komfort życia mieszkańców, ale też wpłynie na ochronę środowiska i podniesie atrakcyjność gminy.
Inwestycja jest częścią szerszego planu modernizacji infrastruktury w gminie Rzekuń. W ostatnich latach samorząd skutecznie sięga po fundusze europejskie, realizując m.in. budowy dróg, modernizacje obiektów publicznych oraz rozbudowę sieci wodociągowej.