14 czerwca w Kamiance w gminie Rzekuń, rzeka Narew stała się sceną dla najbardziej zakręconych konstrukcji wodnych. Spływ na Byle Czym – bez cienia wątpliwości – znów był absolutnym hitem sezonu. Mówi wójt Bartosz Podolak.
Nie zabrakło zaskakujących projektów – były statki pirackie, Arka Noego, kosmiczne łodzie, a nawet traktor. Co ważne – wszystko z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, w atmosferze przyjaźni, rodzinnego luzu i absolutnej pozytywnej energii.
’Spływ na byle czym’ to święto wyobraźni i lokalnej pasji.
Spływ na Byle Czym w Kamiance z roku na rok przyciągająca coraz więcej osób. Wydarzenie współorganizowali Gmina Rzekuń, Miasto Ostrołęka, Gminna Biblioteka Publiczna w Rzekuniu oraz grupa AgamaTeam. W ramach imprezy odbył się także piknik oraz rodzinny spływ kajakowy.
15 czerwca, na placu przy remizie OSP w Kamiance odbył się piknik rodzinny, który zintegrował pokolenia – od najmłodszych po seniorów.
Na gości czekała cała paleta atrakcji – dmuchańce, zabawy animacyjne, gry dla dzieci i dorosłych, stoiska gastronomiczne, konkursy i muzyka na żywo. Mówi wójt gminy Rzekuń Bartosz Podolak.
Organizatorami festynu byli wójt gminy Rzekuń Bartosz Podolak, radny Stanisław Dmochowski, sołtys Krzysztof Drabot wraz z Radą Sołecką, KGW Kamianka, OSP Kamianka oraz Stowarzyszenie 'Razem dla Kamianki’.
Wizyta pełna ciekawości i radiowej magii! Uczniowie Szkoły Podstawowej z Kadzidła odwiedzili Radio Oko, by zajrzeć za kulisy pracy dziennikarzy i poznać tajniki tworzenia audycji. Opowiedzieli też o swoich pasjach i zainteresowaniach.
W dniach 13–15 czerwca w miejscowości Gąski w gminie Lelis odbyły się Ogólnopolskie Zawody Łucznictwa Konnego zorganizowane przez Stajnię Solea. W programie były trzy widowiskowe konkurencje. Mówi organizatorka Magdalena Dobrzyńska.
Podczas wydarzenia nie brakowało również różnorodnych atrakcji, które ucieszyły zarówno starszych, jak i najmłodszych uczestników. Muzyczną gwiazdą popołudnia był zespół Droga na Ostrołękę, który porwał publiczność swoimi energetycznymi utworami, łączącymi klimat muzyki country z folkowym sercem Kurpi. Ich koncert stworzył atmosferę prawdziwego letniego festynu – z tańcem, śpiewem i owacjami.
Dzieci również miały swoje małe święto – specjalnie dla nich przygotowano kolorowe dmuchańce. Najmłodsi chętnie korzystali także z przejażdżek na kucyku.
Warto podkreślić, że inicjatywa została wsparta przez Starostwo Powiatowe w Ostrołęce.
Tajemnice kurpiowskiej ziemi. Program, który odkrywa historię, kulturę i dziedzictwo Kurpiowszczyzny. Audycja realizowana jest przez stowarzyszenie Kto jest Kto w ramach dotacji na realizację w 2025 roku zadań publicznych Powiatu Ostrołęckiego z zakresu kultury i ochrony dóbr kultury.
Nie przegap, posłuchaj opowieści, które ożywiają przeszłość naszej małej Ojczyzny.
Nazywam się Majewski Słowomir, jestem z Łęgu Starościńskiego. Opowiem jedną z historii, która krąży, szczególnie wśród starszych ludzi. Jest to historia zatopionego kościoła w Łęgu Przedmiejskim. A było to tak.
W czasie, gdy Mazowsze było samodzielnym księstwem, wielkim problemem były dla niego najazdy pogańskich sąsiadów: Prusów, Jaćwingowie, Litwinów. Oprócz zbrojnego odpierania najazdów, ważne też było, by miejscowa ludność nie porzuciła wiary chrześcijańskiej, która wprowadzona była niespełna przed 100 latami i książę miał problem z jej podtrzymywaniem. Książę Konrad Mazowiecki poprosił o przysłanie misjonarzy do Puszczy Kurpiowskiej, aby umacniali w wierze miejscową ludność. Pół roku później do Grodu Ostrołęckiego przybyło trzech zakonników. Kasztelan chciał wybudować im kościół tuż obok swojego, ale reguła cysterska kazała im mieszkać na Pustkowiach, z dala od siedzib ludzkich. Aby przestrzegać reguł zakonnych, ale jednocześnie mieć blisko do kościoła, Kasztelan wybrał na miejsce siedzibę w Puszczy, ale na samym początku, po drugiej stronie Narwi, gdzie dzisiaj jest miejscowość Łęg. Na polanie w lesie postawiono drewniany kościół, który został ogrodzony palisadą. Zakonnicy okazali się dobrymi gospodarzami. Wokół kościoła założyli ogród warzywny. Warzywa zużywali na swoje potrzeby, ale też rozdawali nasiona miejscowym, aby też nauczyli się uprawy.
W każdą niedzielę odprawiali msze, na które przybywali ludzie nawet z dość odległych okolic, była to jedyna świątynia w promieniu co najmniej 50 kilometrów. Oprócz tego, zakonnicy udzielali ślubów, chrzcili oraz celebrowali pogrzeby. Dzięki nim, chrześcijaństwo umacniało się na Kurpiach. Jakieś 15 lat po przybyciu mnichów, prawdopodobnie w roku 1226, zdarzyła się tragedia. Jaćwingowie, którzy w ostatnim czasie nie dawali znać o sobie, przeprowadzili najazd na północne Mazowsze. Zaskoczony książę Konrad nie zdążył zebrać wojsk, gdy najeźdźcy dotarli już nad Narew. Palili domostwa, grabili co im wpadło w ręce, ludzi uprowadzali w niewolę, a opornych zabijali bez litości. Wokół drewnianego kościółka odbywała się właśnie procesja, gdyż było to Boże Ciało. Uroczystość prowadził sam Biskup Płocki, który przybył na wizytację parafii. Zebrało się też sporo wiernych, kasztelan z rodziną i krewnymi. Nagle z za palisady. w stronę procesji. poleciał ruj strzał. To Jaćwingowie zakradli się niezauważeni i postanowili złupić puszczański kościółek.
Jedna ze strzał przebiła niosącego chorągiew kasztelana, a kilka osób zostało rannych. Ludzie w panice rzucili się do kościoła i zabarykadowali drzwi. Jaćwingowie z dzikim okrzykiem rzucili się do wyważania. Drzwi jednak były solidne i opierały się napastnikom, którzy nie mieli ze sobą ciężkiego sprzętu, aby je sforsować. Biskup przy ołtarzu zaintonował pieśń Święty Mocny, a wierni śpiewali wraz z nim. Matki tuliły dzieci i opatrywano rannych. Wszyscy liczyli, że modlitwa przyspieszy przybycie wojsk książęcych i uratuje im życie. Tymczasem najeźdźcy, nie mogąc wedrzeć się do środka, ścinali smolne sosny i ściągali suche gałęzie, okładając nim kościół dookoła. Następnie podpalili drewno, a ogień szybko się rozprzestrzeniał.
Zaczynały palić się belki kościoła. W środku zbierało się coraz więcej dymu. Ludzie przestali śpiewać i zaczynali się dusić. Biskup oparł się o ołtarz i ostatkiem sił wykrzyknął, niech tych morderców ziemia pochłonie. Zaraz po tych słowach niebo nagle pociemniało, zerwał się wiatr, a z góry lunął deszcz, jak woda z wodospadu. Trwało to tylko chwilę, ale wystarczyło, żeby wokół kościoła utworzyło się jezioro.
Na środku jeziora powstał wielki wir, który wciągnął w swój ogromny lej kościół, a także oniemiałych z przerażenia Jaćwingów. Po kilku minutach wszystko się uspokoiło. Miejsce, gdzie stał kościół, połyskiwała tafla niedużego jeziorka, które pochłonęło tak kościół, jak i Jaćwingów. Przez kilka dni wystawał jedynie na dworze krzyż z wierzy, ale i on zniknął w jeziorze.
Nieco ponad 100 lat później w Ostrołęce został wybudowany murowany kościół. Wokół niego powstało miasto, a gród kasztelana opustoszał. Jezioro, w którym zatonął kościół, z czasem wyschło i pozostało po nim tylko podmokłe zagłębienie, gdzie do tej pory nie rosną żadne drzewa, ani większe krzaki. Gdy w miejscu zatopienia kościoła przyłoży się ucho do ziemi w rocznicę najazdu, to można usłyszeć stłumiony dźwięk kościelnego dzwonu, dzwonki oraz śpiew procesji. Prawdopodobnie kilku osobom udało się już to usłyszeć.
Nie wiadomo, w jaki dzień, w 1226 wypadało Boze Ciało, ale można spróbować posłuchać na początku czerwca. Raz na sto lat, dusze utopionych w jeziorze przybierają ludzką postać i proszą napotkanych ludzi o modlitwę. Pojawiają się na pobliskiej górce, przy krzyżu i na rozstajach. Różnią się ubiorem od współczesnych mieszkańców, dlatego nietrudno ich rozpoznać. Przychodzą po zmroku, więc gdy spotkacie wieczorem jakąś podejrzaną postać, to nie ma czego się bać. Te zabłąkane dusze nie są groźne. Chcą tylko wiecznego spokoju. Miejsce, gdzie kościół się zapadł, jest ogólnie znane mieszkańcom Łęgu.
Audycja realizowana jest przez stowarzyszenie Kto jest Kto w ramach dotacji na realizację w 2025 roku zadań publicznych Powiatu Ostrołęckiego z zakresu kultury i ochrony dóbr kultury.
Kwalifikacje do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w podnoszeniu ciężarów odbyły się 14 czerwca w Warszawie.
Udział wzięły 4 zawodniczki UKS ATLETA Ostrołęka w kategorii wagowej do 49 kg Aleksandra Załuska, do 71 kg Oliwia Kowalczyk, do 81 Amelia Larm i powyżej 81 kg Julia Krystyna Stachurska. Dorota Gnoza już uzyskała kwalifikacje jako członkini kadry narodowej juniorek młodszych.
Trener Władysław Niedźwiecki poinformował, że 5 zawodniczek zakwalifikowało się do finału Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży czyli Mistrzostw Polski do 17 lat. Odbędą się w Nowym Tomyślu w dniach 4 -6 lipca.
Ola z wynikiem 64 kg w dwuboju wywalczyła kwalifikacje jako dziewiąta zawodniczka w Polsce. Oliwia uzyskała wynik 68 kg w dwuboju i wywalczyła srebrny medal. Amelia ustanowiła 3 rekordy życiowe i zajęła 3. miejsce w swojej kategorii wagowej, podrzuciła 83 kg w dwuboju. Julia wyniosła nad głowę 153 kg i stanęła na drugim stopniu podium.
Komisja Europejska składa sprawozdanie z aktualnej sytuacji w zakresie wdrażania paktu o migracji i azylu przyjętego w czerwcu 2024 r. W połowie okresu przejściowego poczyniono znaczne postępy zarówno na szczeblu UE, jak i przez państwa członkowskie, ale konieczne są dalsze wysiłki, aby sprostać pozostałym wyzwaniom i zapewnić pełną operacyjność nowego solidnego systemu zarządzania migracjami UE w czerwcu 2026 r.
We wspólnym planie wdrażania przedstawionym w czerwcu 2024 r. Komisja określiła kluczowe etapy wdrażania zdolności prawnych i operacyjnych niezbędnych do skutecznego rozpoczęcia stosowania nowych przepisów do czerwca 2026 r.
Szczegóły na stronie internetowej KR Przedstawicielstwa w Polsce.
Komisja wzywa państwa członkowskie do kontynuowania wysiłków na rzecz zapewnienia pomyślnego wdrożenia paktu. Chociaż na szczeblu technicznym poczyniono postępy, stałe zaangażowanie polityczne i odpowiedzialność polityczna na szczeblu krajowym nadal mają zasadnicze znaczenie dla skutecznego sprostania zidentyfikowanym wyzwaniom, aby osiągnąć pełną gotowość do połowy następnego roku.
Przy dźwiękach ludowej muzyki i radosnym gwarze gości 15 czerwca w Zagrodzie Kurpiowskiej w Kadzidle rozpoczęły się oficjalne obchody jubileuszowej edycji jednego z najpiękniejszych wydarzeń folklorystycznych w Polsce – 'Wesela Kurpiowskiego”. Uroczystość otwarcia tegorocznej imprezy miała wyjątkowy charakter – świętowano bowiem XXX-lecie tego unikatowego widowiska. Gospodarzami wydarzenia byli wójt Gminy Kadzidło Anna Śniadach, dyrektor Centrum Kultury Kurpiowskiej Paweł Łaszczych oraz proboszcz parafii pod wezwaniem Ducha Świętego.
Spotkanie rozpoczęto symbolicznym akcentem – fragmentem inscenizacji weselnej w wykonaniu Zespołu Folklorystycznego 'Kurpianka” z Kadzidła. Poprzedziła go uroczysta Msza Święta, podczas której pary małżeńskie odnowiły swoje przysięgi małżeńskie. Oprawę muzyczną zapewnił chór 'Cantilena” pod kierownictwem Henryka Gadomskiego.
Wójt gminy Kadzidło Anna Śniadach, podziękowała mieszkańcom i gościom za obecność oraz pielęgnowanie kurpiowskich tradycji. Dyrektor Centrum Kultury Kurpiowskiej im. ks. Mieczysława Mieszki – Paweł Łaszczych powitał uczestników, w tym delegacje zagraniczne oraz przedstawicieli władz i instytucji kultury.
Historia 'Wesela Kurpiowskiego” sięga roku 1994. Była to inicjatywa Marianny Gadomskiej, ówczesnej dyrektor GOKSiR, z czasem formuła ewoluowała do Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Weselnego. Od 2000 roku Kadzidło gości zespoły z różnych zakątków świata, a sam festiwal stał się jednym z najważniejszych symboli kultury Puszczy Zielonej.
Parom małżeńskim, które w minionych latach wzięły ślub w trakcie Wesela Kurpiowskiego wręczono dyplomy uznania.
Pary, które powiedziały sobie sakramentalne tak podczas Wesela Kurpiowskiego to Anna i Michał Śniadach, Aneta i sp. Mirosław Boroń, Barbara i Wiesław Malon, Lucyna i Rafał Samul, Katarzyna i Karol Symonowicz, Ewa i Tomasz Święciccy, Sylwia i Mateusz Gadomscy, Renata i Piotr Ogonowscy, Natalia i Dominik Nalewajk, Anna i Jakub Grabka, Aleksandra i Kamil Domurad, Anna i Krzysztof Gadomscy.
Po oficjalnych wystąpieniach i części obrzędowej, Zespół 'Kurpianka” zaprezentował drugą część widowiska: 'Powrót od Ślubu”, w której publiczność mogła zobaczyć dalszy ciąg tradycyjnych kurpiowskich obrzędów weselnych.
O godzinie 15 rozpoczął się Festiwal Folkloru Weselnego, w ramach którego wystąpiły: Folklore Ensamble 'Lagusheda” z Gruzji, Zespół 'Uljanik” z Chorwacji, ZPiT 'Leszczynki” oraz Ognista Leszczyna, Kapela od Połańca oraz Lanberry.
Jutro w hali im. Arkadiusza Gołasia w Ostrołęce odbędzie się turniej sportowy organizowany przez Młodzieżową Radę Miasta Ostrołęki. Początek o godzinie 9.
Został dofinansowany ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.
Emocji nie zabraknie, szczególnie, że to już ostatni turniej w tej kadencji MRM.